My Favorite Things (or quite the opposite…): John Coltrane i sztuka słuchania
Sto lat temu urodził się John Coltrane. Właściwie każde podsumowanie tej rocznicy wydaje się z góry skazane na banał
WięcejSto lat temu urodził się John Coltrane. Właściwie każde podsumowanie tej rocznicy wydaje się z góry skazane na banał
WięcejNiedługo po napisaniu felietonu do poprzedniego wydania JazzPRESSu, związanego z setną rocznicą urodzin Milesa Davisa, trafiłem do Gdyni, która akurat świętowała także sto lat swojego powstania. Ta w zasadzie przypadkowa zbieżność jubileuszy wywołała jednak w mojej głowie pewien ciąg skojarzeń....
WięcejNikogo nie trzeba przekonywać, jak ważne są szuflady. Ten meblarski wynalazek może wydatnie pomóc w porządkowaniu otoczenia i ułatwić dostęp do określonych rzeczy. Tu mamy sztućce, tu bieliznę, a tu dokumenty.
WięcejNa przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku widzowie prestiżowej nowojorskiej Metropolitan Opery zaczęli zauważać trudną do zdefiniowania zmianę w odbiorze przedstawień.
WięcejOd października 2025 roku lekarze w Montrealu mogą wypisywać swoim pacjentom recepty na… koncerty. Orchestre Symphonique de Montréal nawiązała współpracę z organizacją Lekarze Francuskojęzyczni Kanady (Médecins francophones du Canada) i wspólnie uruchomili program pilotażowy, umożliwiający lekarzom przepisywanie pacjentom biletów na...
WięcejKiedy ktoś dowiaduje się, że mój syn jest muzykiem, pyta na ogół: a na czym gra? Na perkusji. Jazz? Nie… i nie na takiej perkusji. A na jakiej? I tu zaczynają się schody…
WięcejPopularność zjawiska vintage nie przemija. Moda w stylu vintage fascynuje trendsetterów z pokolenia Z, pojawia się na wybiegach i na ulicach. W sklepach typu second hand można znaleźć znacznie ciekawsze rzeczy niż w popularnych sieciówkach. A jak jest w muzyce?
WięcejPubliczność zasiada na widowni. Kiedy na scenę wchodzą muzycy, pojawiają się oklaski. Brawa milkną, muzycy zaczynają grać. Początek jest taki sam niezależnie, czy jesteśmy w filharmonii, czy na Jazz Jamboree. Pewne różnice pojawiają się dopiero później. Filharmoników nagradzamy brawami dopiero...
WięcejNa tegoroczne późne, bo październikowe, wakacje wyjeżdżałem jeszcze bez pomysłu na temat felietonu do tego wydania JazzPRESSu. Co prawda w tygodniu poprzedzającym wyjazd byłem na dwóch świetnych koncertach, a raczej dźwiękowych performance’ach duetu The Fine Line – w warszawskim Hashtag...
WięcejKiedy w 1990 roku ukazała się pierwsza płyta z cyklu „Red Hot +” od razu zrobiło się o niej dosyć głośno. Z dwóch powodów.
WięcejHistoria przedstawiona na ponad sześciuset stronach książki zaczyna się w ten sposób: „To nie było tak, że ktoś coś wymyślił czy zaplanował; wszystko, co się wydarzyło, było raczej niebywale szczęśliwym zbiegiem okoliczności. Właśnie skończył się komunizm, rodziło się nowe, skończyliśmy...
WięcejByłem na jego koncercie w Sali Kongresowej. Widziałem wystawę jego malarstwa w warszawskiej Zachęcie. Filmy, w których zagrał pierwszoplanowe role, bez wahania zaliczam do kultowych. Ostatnio obejrzałem trzy sezony jego autorskiego (scenariusz, reżyseria, muzyka, rola główna) serialu.
WięcejStrona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.
Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO