(Borzym Music Polska, 2024)
Słuchacie Państwo jazzu w romantycznych chwilach? No jasne, że tak! Z radością informuję, że najpewniej mocno już zutylizowanym płytom Getza, Bakera, Sinatry, a także smoothjazzowym składankom, można dać chwilę odpocząć na półce. Monika Borzym oferuje „małą nocną muzykę” – cudną selekcję jazzowych standardów w oszczędnych, iście kameralnych aranżach.
Pozwólmy ukoić się dźwiękom Moon River, Blame It On My Youth czy Bewitched, Bothered and Bewildered. Jest też coś dla współcześniejszych muzycznych romantyków – Kiss Prince’a. Myślę, że sam Książę przy takich dźwiękach oddałby się aktywnościom, o których tylko on mógł śpiewać (nawiązuję tu do wersetu z popularnej piosenki Bad Touch zespołu Bloodhound Gang: „Me and you do the kind of stuff that only Prince would sing about”).
Matowej, czarującej Monice Borzym z dżentelmeńskim spokojem towarzyszą Krzysztof Dys (fortepian), Max Mucha (kontrabas) i Michał Bryndal (perkusja, perkusjonalia). Państwo artyści dali nam znakomity podkład do romantycznych uniesień, ale z całą resztą musimy poradzić sobie sami. Powodzenia!
Wojciech Sobczak