Papierowy JazzPRESS
Płyty Recenzja

Joanna Bejm – Jesteś

Obrazek tytułowy

Joanna Bejm – Jesteś

Soliton, 2019

Poezja i jazz. Mariaż tych dwóch dziedzin sztuki ma w polskiej kulturze wieloletnią tradycję. Wokaliści jazzowi oraz przedstawiciele nurtu poezji śpiewanej od zawsze dbali o wysoki poziom wybieranych tekstów. Tylko w ostatnich dekadach artyści związani z jazzem sięgali po utwory mistrzów słowa: Bolesława Leśmiana, Czesława Miłosza, Wisławy Szymborskiej, Tomasza Jastruna, ks. Jana Twardowskiego, Anny Świrszczyńskiej, Krystyny Krahelskiej, Jane Hirshfield, Denise Levertov. Powstał niejeden piękny koncept-album.

Autorką, której wiersze niejednokrotnie brano na warsztat, jest też Halina Poświatowska. Kolejne pokolenia odkrywają w jej twórczości coś dla siebie. Choć zmarła w 1967 roku, to nadal inspiruje wokalistów. Warto przypomnieć, że Krystyna Stańko na swym wybornym albumie Kropla Słowa z 2012 roku wykorzystała z powodzeniem jej liryki. Janusz Radek zaś w 2015 roku zaprezentował projekt Kim ty jesteś dla mnie. Pokazał na nim męski pierwiastek tej poezji.

Z konceptualnym albumem wypełnionym lirykami Poświatowskiej mamy do czynienia w przypadku płyty debiutantki Joanny Bejm. Na krążek Jesteś wybrano zestaw dziesięciu wierszy poetki. Wokalistka od lat fascynuje się postacią i dorobkiem Haliny Poświatowskiej, zgłębia historię jej życia, poszukuje w jej twórczości uniwersalnych fraz, odniesień do życia współczesnych kobiet.

Producentem albumu jest pianista Rafał Stępień. Do studia zaproszono znamienitych instrumentalistów. Kompozycje na albumie zbudowane są wokół jazzowego tria. Obok wspomnianego Stępnia na pianinie, na kontrabasie gra Wojciech Pulcyn, za perkusją zasiadł Sebastian Frankiewicz. W wybranych trackach pojawiają się Andrzej Gondek (gitara), Robert Murakowski (trąbka, flugelhorn) oraz Bogusz Wekka (perkusjonalia). Autorami kompozycji do subtelnych i pełnych ciepła wierszy Poświatowskiej są Joanna Bejm oraz Marcin Skaba. Melodie te oscylują wokół wielu gatunków, są piękne, ale niejednoznaczne. Chwilami wręcz filmowe. Brzmią klasycznie, odnajduję w nich jednak współczesnego ducha. Dużo w nich przestrzeni. Wystarczy zamknąć oczy, by przenieść się dzięki nim w nieznane światy.

Twórczość Poświatowskiej to osobny głos w polskiej poezji drugiej połowy XX wieku. Krucha indywidualistka w swych lirykach poruszała często problematykę przemijania, śmierci, miłości oraz ludzkiej cielesności. Podkreślała potęgę uczuć i istotę carpe diem, korzystania z każdej chwili w życiu. Joanna Bejm i jej Jesteś układa się w piękną mozaikę o ludzkich uczuciach, samotności, cierpieniu, odchodzeniu. Jest tu wyczuwalna zgoda na to, co przynosi los, na nieunikniony kres egzystencji.

Nie tak dawno na tych łamach recenzowałem płytę Agnieszki Wilczyńskiej i Andrzeja Jagodzińskiego Wilcze Jagody (JazzPRESS 11/2019) wypełnioną nowymi wierszami współczesnych autorów. Co łączy te dwa albumy? Szczerość i autentyzm przekazu, wielka kultura słowa, umiłowanie poezji, niepopularnej w dobie bylejakości i panoszącego się w mediach chłamu. Jesteś to propozycja wymagająca skupienia, zatrzymania się. Rzecz dla koneserów, miłośników liryzmu. Warto wybrać się w poetycką podróż wraz z Haliną Poświatowską. Joanna Bejm jest znakomitą przewodniczką po tej (nie zawsze łagodnej, lekkiej i przyjemnej) krainie.

autor: Piotr Pepliński

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO