Papierowy JazzPRESS
Płyty Recenzja Top Note

High Definition Quartet – Dziady

Obrazek tytułowy

High Definition Quartet – Dziady

Anaklasis, 2019

Ideą albumu Dziady jest badanie granicy. Zarówno na gruncie formalnym, jak i duchowym muzycy zmierzają ku ekstremum – zestawiając stylistyki, rzucając im wyzwanie możliwościom, nade wszystko zaś poszukując w sobie nieznanych środków ekspresji. Sięgnięcie przez muzyków jazzowego zespołu po twórczość Adama Mickiewicza wydawało się karkołomne, w efekcie trudno jednak o lepszy kontekst dla ich poszukiwań.

Niewątpliwie mamy do czynienia z materiałem wielowymiarowym, wymagającym od odbiorcy szerszej refleksji. W pierwszym odruchu będzie to konfrontacja z literackim pierwowzorem. Choć w książeczce dołączonej do wydawnictwa pomysłodawca projektu Piotr Orzechowski odcina się od kulturowego czy historycznego kontekstu drugiej części Dziadów, to znakomicie oddano tu literacką narrację. Album ma formę słuchowiska, z właściwą jej dramaturgią i płynnością. Głosy bohaterów ziemskich autor przydzielił akustycznemu High Definition Quartet (lider – fortepian, Mateusz Śliwa – saksofon tenorowy, Alan Wykpisz – kontrabas, Grzegorz Pałka – perkusja), zaś ich odpowiedników z zaświatów – muzykom sceny elektronicznej. Odmienne podejście artystów do generowania dźwięków uosabia mickiewiczowski dialog oddziałujących na siebie sfer. Każda ze zjaw wybrzmiewa przy tym głosem innego twórcy, nadając bohaterom spektaklu indywidualny charakter.

Album rozpoczyna Upiór – duet Orzechowskiego i Krzysztofa Knittla, w którym barwę fortepianu przeszywają przetworzone dźwięki. Jest to zapowiedź dalszych wydarzeń na płycie, zbudowanych na podobnej interakcji. Dla lidera najciekawsze w obrzędzie Dziadów są przeżycia ludzi uczestniczących w tej niecodziennej, ekstremalnej sytuacji, jego zamiarem było więc osiągnięcie podobnej ekstazy w muzyce. „Chciałem sprawdzić możliwości jazzu, czym on jest i co może wyrażać, zwłaszcza w kwartecie, jakie rzeczy można sobie powiedzieć” – przyznał w wywiadzie na antenie radiowej Dwójki. Przygotowania oraz Kocioł wódki są najlepszymi przykładami wprowadzania w trans, którego uczestnicy prowokują się do coraz odważniejszej improwizacji. Tradycyjnie dla tego składu instrumentaliści fantastycznie funkcjonują jako kolektyw – dialogi Orzechowskiego i Śliwy dominują przekaz, ten jednak nie wybrzmiałby dostatecznie mocno bez perfekcyjnej sekcji Pałka/Wykpisz.

Odrębną warstwą płyty są wyobrażenia zaświatów, jak wspomniano, kontrastujące z „akustyczną” sferą ziemską. „Nie miałem zamiaru zainteresować naszych gości polskim folklorem. Przedstawiłem im, jak rozumiem Dziady, i na tej podstawie muzycy tworzyli swoje światy” – wyjaśnił we wspomnianym wywiadzie lider. Nowojorski kompozytor William Basinski udziela głosu aniołkom – dzieciom, które nie doświadczyły cierpienia, więc nie mogą dostać się do nieba. Reprezentują duchy „lekkie”, taka też towarzyszy im muzyka – delikatna i eteryczna. Zgoła inne zadanie przypadło austriackiemu gitarzyście Christianowi Fenneszowi, ożywiającemu „ciężkiego” ducha Złego Pana, skazanego na wieczne potępienie. Preparowana przez niego gitara wydobywa agresywne tony, wprowadzając grozę i niepokój. Kolejną zjawę – dziewczynę, która igrała z uczuciami, reprezentuje Igor Boxx. Jego interpretacja balansuje pomiędzy poprzednimi postawami, niejako łącząc ich cechy. Ostatnią, bodaj najtrudniejszą zjawę przygotował Robert Rich. Kalifornijski muzyk zajął się enigmatycznym Widmem, tworem nieżyjącym, ale jednocześnie nieumarłym. Jego partia jest najmniej oczywista, jakby zawieszona w przestrzeni.

Siłą opisywanego materiału jest wykorzystanie improwizacji w opowiadaniu treści dramatu. Jest to naturalna konsekwencja poddania się wewnętrznej pulsacji, czego wymagał od swoich towarzyszy Orzechowski. Jak zobrazował w radiowej rozmowie: „Na początku była kompozycja będąca rusztowaniem, które my naruszamy konkretnymi wydarzeniami na scenie”. Efektem tego eksperymentu jest bardzo udany album – spójny w koncepcji, ale niejednoznaczny w przekazie, prowokujący do głębszych rozważań.

Autor - Jakub Krukowski

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO