Po nieco ponad siedmiu dekadach od legendarnego spotkania jazzmanów w sali gimnastycznej przy ul. Królowej Jadwigi, Krakowskie Zaduszki Jazzowe świętują swoją 70. edycję. To wielkie święto jazzu, z ugruntowaną pozycją na mapie europejskich festiwali muzycznych, niezmiennie pozostaje wierne idei wolności, improwizacji i pasji. W tym roku festiwal odbędzie się pod hasłem „Then… Now… Always Jazz!”.
– Przed nami wyjątkowa, jubileuszowa edycja najstarszego festiwalu jazzowego w Europie. Jestem niesamowicie dumny z faktu, że w ciągu ostatnich lat Krakowskie Zaduszki Jazzowe tak spektakularnie i z należną sobie oprawą wybrzmiewają w najpiękniejszych krakowskich miejscach kultury – mówi Ireneusz Raś, Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego festiwalu.
Tegoroczna jubileuszowa edycja Krakowskich Zaduszek Jazzowych rozpocznie się 31 października koncertem w Szkole Muzycznej im. B. Rutkowskiego w Krakowie. Wystąpi Mateusz Pałka Trio – zespół laureata stypendium „Nadzieja Polskiego Jazzu” 2024.
W środę, 5 listopada, Teatr Łaźnia Nowa w Nowej Hucie stanie się sceną pełną kontrastów i energii – usłyszymy Laboratorium, obchodzące swoje 55-lecie, oraz groove'ową formację Funk de Nite.
Dzień później, 6 listopada, ICE Kraków wypełni się latynoskim jazzem Marcina Maseckiego, występującego wraz z dziewięcioosobowym big bandem. Muzycy zaprezentują projekt Boleros Y Masecki – reinterpretację klasycznych boler z lat 50., zanurzonych w atmosferze jazzowej orkiestry filmowej.
W piątkowy wieczór – 7 listopada, Filharmonia im. Karola Szymanowskiego wypełni się brzmieniem głosu Agi Zaryan, wspieranej przez mistrzów jazzowej sceny – Larry’ego Koonse’a, Munyungo Jacksona i Darka Oleszkiewicza.
Wielki finał zaplanowano na sobotę, 8 listopada, w Operze Krakowskiej. Podczas Krakowskiej Gali Jazzu zatytułowanej To sprawił rytm, na scenie wystąpią Kasia Moś, Natalia Kukulska i Magda Steczkowska. Koncert poświęcony twórczości Andrzeja Dąbrowskiego wzbogacą orkiestrowe aranżacje Piotra Zaufala w wykonaniu Orkiestry Śląskich Kameralistów.
Nie byłoby dzisiejszych Zaduszek bez 1 listopada 1954 roku, kiedy w zadymionej sali gimnastycznej, w atmosferze nadziei i artystycznego buntu, zabrzmiały pierwsze jazzowe dźwięki w wolnej, wspólnotowej improwizacji. Nie byłoby ich bez "katakumbowego jazzu", który rodził się w małych pokojach, przy ul. Stradom – wbrew zakazom, ale z wiarą w muzykę jako przestrzeń wolności.
Zaduszki przetrwały cenzurę, polityczne turbulencje, zawieszenia i powroty. W 1968 roku – zamilkły na rok, by później powrócić silniejsze. Przez dekady były czymś więcej niż tylko wydarzeniem artystycznym – stały się manifestem trwania kultury, znakiem tożsamości i symbolem duchowego oporu.
„Then… Now… Always Jazz!” to nie tylko hasło tegorocznej edycji Krakowskich Zaduszek Jazzowych. To deklaracja. Jazz w Krakowie był, jest i będzie.