Papierowy JazzPRESS
Płyty Recenzja

Immortal Onion – XD [Experience Design]

Obrazek tytułowy

U Know Me Records, 2020

Już w 2017 roku było bardzo dobrze. A teraz jest jeszcze lepiej. Być może nieco dziwnie brzmi to w kontekście rzeczywistości społecznej raz po raz targanej coraz to innymi konfliktami, jednak doskonale pasuje do położenia, w którym znajduje się obecnie trio Immortal Onion. Już ich debiutancki album Ocelot of Salvation (2017) stanowił zwiastun narodzin nowej jakości w polskim jazzie. XD [Experience Design] potwierdza, że dowodzony przez Tomira Śpiołka zespół uznać należy za jeden z mocniejszych punktów młodej polskiej sceny jazzowej.

Na XD [Experience Design]odnaleźć można kilka ważnych tropów muzycznych – oczywiście jazz, elektronika, lecz również funk i rock. Co jednak najważniejsze, nie ma mowy o żadnym chaosie czy galimatiasie (cokolwiek to słowo miałoby oznaczać). Składowe te jedynie współtworzą charakterystyczne brzmienie Immortal Onion, w taki sposób, że twórczości tria nie da się przylepić etykietki.

Już otwierający płytę utwór Eye Tracking prezentuje najlepsze muzyczne oblicze zespołu. Kompozycję napędza transowy motyw fortepianu Tomira Śpiołka, który wzbogacony zostaje fenomenalną pracą sekcji rytmicznej. To właśnie rytmiczne struktury tworzone przez Ziemowita Klimka (kontrabas, bas) oraz Wojtka Warmijaka (perkusja) stanowią o sile tej płyty. Ich energetyczna, gęsta i pełna nieoczekiwanych rozwiązań gra to nie tylko szkielet poszczególnych kompozycji, lecz składowa, wokół której swoje dźwięki buduje Śpiołek. W Triggers zaskakuje bardzo ciekawe solo basu oraz środkowa część utworu, której fortepianowa delikatność przywodzi na myśl niektóre z nagrań Tigrana Hamasyana. Funkowo-popowy sznyt przynosi natomiast utwór Interaction, w którym pobrzmiewa nieoczywisty i intrygujący groove. Najwięcej progrockowej zadziorności pojawia się w kompozycji Intensity. Przypomina ona nieco dokonania genialnego Keitha Emersona i jego formacji Emerson, Lake and Palmer. Każda płyta jednak, by na trwale pozostawała w pamięci, wymaga co najmniej jednego utworu (albo chociaż fragmentu), który by ją niejako definiował. Taki utwór, do którego się wraca i który stale pobrzmiewa gdzieś w zakamarkach pamięci. Na XD [Experience Design]rolę tę doskonale odgrywa Omnichannel Journeys pt. I. To przepiękna, „melancholijno-kosmiczna” narracja, będąca niebanalnym przejawem eksplodującej muzycznej wrażliwości. Prosta melodia, która niesie ze sobą tak wiele emocji…

Jedno jest pewne! Immortal Onion nie podzielili na szczęście losu bohatera opisanego przez Światopełka Karpińskiego w wierszu Życiorys. Bardzo dobrze się zapowiadali, lecz w najmniejszym nawet stopniu nie spoczęli na laurach. Ba!, raczej ruszyli z kopyta, rozwijając swoje charakterystyczne brzmienie. W muzyce tego tria tkwi pewna idea (jej rozszyfrowanie to spora przyjemność dla odbiorcy), która przenika poszczególne dźwięki. W efekcie powstało dzieło wyjątkowo spójne, które dla mnie jest bardzo mocnym kandydatem we wszystkich zestawieniach typu „najlepsza płyta roku”.

Autor: Jędrzej Janicki

Tagi w artykule:

Powiązane artykuły

polecane

newsletter

Strona JazzPRESS wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie plików cookies, możesz w każdej chwili zablokować je, korzystając z ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Polityka cookies i klauzula informacyjna RODO