◄ Powróć

Siesta Festival

 
 
 23 kwiecień 20:00
Filharmonia Bałtycka   |   Gdańsk, Polska
Okres od 21 kwiecień 20:00 do 23 kwiecień 22:00

DINO D’SANTIAGO
Filharmonia Bałtycka 
godzina 17.00 - 21 kwietnia 2017 r.

Dino urodził się już na stromych klifach portugalskiego wybrzeża Algarve. Ale rodzina, imigranci z wyspy Santiago wychowali chłopca w tradycyjnej, religijnej atmosferze. Claudino de Jesus Borges Pereira, bo to czytają chłopaki z drogówki w jego prawie jazdy, zobligowany zapewne jednym ze swych licznych imion, zaczynał w kościelnym chórze. To poprowadziło go prostą ścieżką w kierunku muzyki soul. Wspierał swoim Jaguar Band zespół Expensive Soul i tam otrzymał portugalski Złoty Glob w kategorii ”Najleppszy zespół” w roku 2011. Przełomem jednak stało się spotkanie naszego dobrego siestowego przyjaciela, Tito Parisa. Nagrali wspólnie piosenkę na debiutancki album Dino, który jeszcze wówczas nie przyjął pseudonimu „ z wyspy Santiago”. Dino przy Parisie porzucił soul, odkrył w sobie afrykańską duszę i nowy album „Eva” czerpie już z niej z rozmachem. To bukiet wyrafinowanych, niekonwencjonalnych piosenek, tak odmiennych od znanych nam morn, funanan i koladeir. Dino otrzymał za tę płytę dwie nagrody „Cape Verde Music Awards” w 2014 i ruszył w trasę po całym świecie: od Stanów Zjednoczonych po Koreę Południową, od Francji po Brazylię. Od Angoli po kraje Beneluxu. Przed rokiem pojawił się na naszej jedenastej siestowej płycie, „Nowe Twarze”.

NOCE FADO
MARIO PACHECO & CLUBE DE FADO 
z udziałem MARII ANY BOBONE!
Sala Kameralna Filharmonia Bałtycka 
godzina 22.00 dnia 21 i 22 kwietnia!!


Nie sposób tam nie trafić. W starej Lizbonie są nawet drogowskazy, które prowadzą do tego szczególnego miejsca. Świątyni fado. Ale klubów z tą muzyką jest wiele, tawern, z których płynie nocą dźwięk gitary portugalskiej są setki. Skąd więc legenda Clube de Fado? Skąd status kultu i gwarancja najwyższej możliwej jakości tej tradycyjnej sztuki?

Odpowiedź okazuje się prosta. W Clube de Fado od kilkunastu lat dowodzi Mario Pacheco, jest charyzmatycznym duchem tego miejsca, jest jego szefem muzycznym, strażnikiem kunsztu. Mario, jak jego ojciec, gra na gitarze portugalskiej, tym szczególnym instrumencie, który nadaje ton, tworzy aurę fado. Mario jest wirtuozem. A nawet więcej: jest wielkim muzykiem. Nie przypadkiem fundacja Amalii przyznała mu tytuł najwybitniejszego kompozytora fado, a kraj odznaczył orderem „do Infante D.Henrique”. Od lat Mario tworzy dla największych pieśniarzy Portugalii. Między innymi kilka z najsłynniejszych pieśni Marizy jest właśnie jego autorstwa.

Podczas naszych nocy fado, gdy przekształcamy salę kameralną Filharmonii Bałtyckiej w lizbońską tawernę, obok Mario Pacheco pojawi się na scenie jedna z najciekawszych artystek związanych z Clube de Fado, pianistka, ale oczywiście przede wszystkim pieśniarka, Maria Ana Bobone. Jej muzyka poszerza sonorystyczne spektrum muzyki fado. Na autorskich albumach Maria Ana sięga po brzmienia klawesynu, saksofonu, swojego fortepianu (jak na płycie „Fado&Piano”) czy nawet, jak na ostatnim albumie „Smooth”, po instrumenty kojarzone raczej ze światem muzyki popularnej.

Omara Portuondo, gwiazda Buena Vista Social Club wystąpi 21 kwietnia o 20:00 w Filharmonii Bałtyckiej

Omara Portuondo, gwiazda Buena Vista Social Club, niekoronowana królowa rozśpiewanej Hawany, wystąpi 21 kwietnia o 20:00 w Filharmonii Bałtyckiej na Siesta Festival 2017 w Gdańsku. Dla Kubańczyków jest Ona niczym Billie Holiday czy też Edith Piaf: swoją pierwszą płytę nagrała jeszcze przed rewolucją i od tej pory wzrusza muzycznych entuzjastów swymi interpretacjami tradycyjnych kubańskich boler i pieśni współczesnych.

Dla całego świata odkryli ją Wim Wenders i Ry Cooder swym niezapomnianym filmem i dodali jej karierze dodatkowej energii, ale tylko ona spośród wszystkich znamienitych wykonawców pojawiających się w filmie występowała i występuje nadal bez choćby jedno sezonowej przerwy.

Mor Karbasi wystąpi 22 kwietnia 2017r. dwukrotnie!

Ten, ogłaszany właśnie teraz koncert będzie miał miejsce o 17:00, a ten, na który bilety niemal w całości juz się rozeszły o 20:00 w sali głównej Filharmonii Bałtyckiej.

Mor Karbasi nosi w sobie wiele światów. To jest tak ważne dla naszego, „siestowego” rozumienia muzyki, gdzie przenikają się różne tradycje globu, przeglądają w sobie, uczą od siebie nawzajem. Ojciec artystki jest pochodzenia perskiego, przodkowie matki są z Maroka. Sama Mor urodziła się już w Jerozolimie, gdzie rodzina osiadła przed pokoleniami. Jej dziadek był tam szanowanym rabinem, specjalistą od Kabały, a babka została wybrana przez społeczność na mekonenet, swoistą „płaczkę”, która żegna umarłych tradycyjnymi pieśniami.

Muzyka Mor jest wędrówką wzdłuż brzegów Morza Śródziemnego. Podróżą śladami Żydów sefardyjskich, w XV wieku wypędzonych z Iberii, którzy przez Maroko i Bałkany wracali na ziemie swoich praojców. Stąd też Mor najczęściej śpiewa w ich języku, ladino. Starohiszpańskim, z silnymi wpływami hebrajskiego. Jej muzyka nie jest  jednak muzycznym skansenem z odwiecznymi pieśniami pielgrzymów. Mor, zafascynowana kulturą śródziemnomorską, czerpie we własnych kompozycjach szerokim gestem z flamenco, z fado, z tradycji arabskiej. To szerokie spojrzenie na barwny tygiel kultur, jakim jest dziś, po wiekach historycznego zamętu, Półwysep Iberyjski.

Na nowej płycie Mor, „Ojos de Novia” spotykamy naszych dobrych „siestowych” znajomych, jak Richard Bona czy gość ubiegłego festiwalu, Tomatito. Brzmią darabuki i lutnie oud. Ale przede wszystkim jasny głos Mor Karbasi, wysoki, napowietrzny, o ogromnym ładunku emocji, bliskiej mistyce.

NOC AFRYKAŃSKA w klubie PARLAMENT: BALLOU CANTA

Ballou Canta wychował się w Brazzaville w kosmopolitycznej dzielnicy Poto Poto: wielonarodowym tyglu emigrantów z Iranu, Kuby, Francji, Belgii, Włoch i wielu państw afrykańskich. Gdy zakładał swój pierwszy, szkolny zespół nieuchronnie  sięgał po tradycje w których wyrastali koledzy w swych odległych krajach. Nie przypadkiem też w dorosłym życiu decyduje się studiować języki, interesują go inne kultury. W 1978 roku jego pierwszy przebój, „Sambala” zostaje nagrodzony statuetką „najlepszej młodej kongijskiej piosenki”. Canta , nomen omen, śpiewa w wielu zespołach epoki: w Bantou, Orchestra Le Peuple, SBB, Les Trois Freres. Raz jeszcze, rok po pierwszym sukcesie, jego piosenka „Bazo” zostaje nagrodzona tytułem „Utwór Roku”.


Skorumpowane, jednopartyjne państwo nie jest dla młodego artysty idealnym miejscem dla swobodnej wypowiedzi. U progu lat 80tych wyjeżdża do Paryża i tam, w towarzystwie podobnych sobie wygnańców, jak Manu Dibango, Ray Lema czy początkujący gitarzysta Lokua Kanza, Ballou Canta nareszcie rozwija skrzydła. Staje się częstym gościem w klubach z muzyką karaibską, afrokubańską. Współpracuje z artystami z Martyniki. To z Martyniki właśnie pochodzi Herve Celcal, współtwórca ostatniego albumu Ballou: „Boboto”. Ze szczęśliwą, taneczną, zmysłową i ujmująco melodyjną muzyką z tej właśnie płyty Ballou canta pojawi się po raz pierwszy w Polsce, na Siesta Festivalu.

 

Eliane Elias
w niedzielę 23 kwietnia o g.19.00
Filharmonia Bałtycka

Mając lat dwanaście Eliane miała w palcach klasyczne jazzowe solówki największych mistrzów. W wieku lat piętnastu uczyła już gry na fortepianie w prestiżowej szkole w rodzinnym Sao Paulo. Gdy w Brazylii osiągnęła wszystko, sięgnęła po ostateczne trofeum: Nowy Jork. Tam właśnie w latach 80-tych współtworzyła Steps Ahead. Tam powstały jej pierwsze autorskie arcydzieła, jak płyta „The Three Americas”, za którą kultowy magazyn Down Beat przyznał jej statuetkę Płyty Roku 1997 a nominował aż w pięciu innych kategoriach: pianista, muzyk spoza jazzowego kanonu, kompozytor, głos kobiecy i najbardziej prestiżowej: muzyk roku.

Siedmiokrotnie nominowana do Grammy, po dwóch milionach sprzedanych płyt, otrzymała tę szczególną nagrodę za swój ostatni album „Made in Brazil”, w 2016. To także jeden z powodów, dla których Eliane pojawia się na 7 Siesta Festiwalu.

Muzyka rodzinnego kraju, przefiltrowana przez współczesną nowojorską scenę jazzową – to specjalność Eliane. W końcu zaczynała w zespole Viniciusa de Moraesa, najbliższego współpracownika Jobima. A samemu Jobimowi poświęciła dwa spośród swoich najpiękniejszych albumów: „Plays Jobim” i „Sings Jobim”. Współpracowała wielokrotnie z największym żyjącym piosenkopisarzem Brazylii, Ivanem Linsem. Na jej płytach grał kodyfikator bossa-novy, niezapomniany Oscar Castro-Neves. Wśród klasyków, których muzykę nagrywa szczególne miejsce ma Heitor Villa-Lobos. Wystąpiła też w 2008 roku na słynnym koncercie na 50-lecie bossa novy, w Hollywood Bowl obok takich postaci jak wspomniani Lins, Castro-Neves, Kenny Rankin czy… Anna Maria Jopek. Można powiedzieć bez cienia przesady, że Eliane po prostu jest kwintesencją muzyki brazylijskiej.

Co powiedziawszy warto wspomnieć o jej największych muzycznych inspiracjach ze świata jazzu: to pianista Bill Evans, któremu poświęciła płytę „Something for You” i legendarny Chet Baker, niezrównany trębacz i wokalista, postać tyleż fascynująca, co tragiczna, któremu Eliane zadedykowała album „I Thought About You (Tribute to Chet Baker)”.

Eliane, świętując triumfy w tak różnych sferach jak jazz, pop, klasyka, muzyka świata, oryginalna kompozycja i aranżacja jest dziś, jak ujął to lapidarnie magazyn Jazziz: obywatelką świata i artystką poza kategoriami.

Koncert Anoushki Shankar
w niedzielę 24 kwietnia
o godzinie 19.00
w Filharmonii Bałtyckiej

Anoushka pod skrzydłami swego ojca Ravi’ego Shankar, guru muzyki hinduskiej zaczęła studiować sitar w wieku dziewięciu lat. Cztery lata później zadebiutowała na scenie i od tamtej pory odwiedziła wszystkie najsłynniejsze sceny świata, w tym kilkunastokrotnie nowojorską Carnegie Hall. Wykształcona klasycznie, sięgała po orkiestrowe dzieła swojego ojca pod batutą Zubina Mehty. Jednocześnie jednak flirtowała z elektroniką u boku Nitina Sawhney’a. Z Producentem i multiinstrumentalistą Karsh’em Kale nagrała album „Breathing Under Water”, łączący wiele stylów. Gościnnie pojawił się na nim Sting (Anoushka wystąpiła wcześniej na jego płycie „Sacred Love”) a także siostra artystki, Norah Jones. Była pierwszą hinduską artystką nominowaną do Grammy i najmłodszą w historii nominatką w kategorii World Music. Związana od 2011 z prestiżową wytwórnią Deutsche Grammophon. Jej wydany tam album „Traveller” był odważną próbą odnalezienia wspólnych korzeni muzyki hinduskiej i flamenco. Album „Traces of You”, nagrany wspólnie z Norą Jones jest hołdem dla ich ojca, Raviego. Klasycznym hinduskim kompozycjom poświęcony będzie także finałowy wieczór VI Siesta Festival. 
 


Strona WWWsiestafestival.pl
Addresul. Ołowianka 1
 

Mapa


 

Dostępne terminy

  • od 21 kwiecień do 23 kwiecień

Powered by iCagenda

NAJNOWSZE WYDANIE

JazzPRESS

ZAPISZ SIĘ NA BEZPŁATNY JAZZPRESS!

WIESZ O CIEKAWYM KONCERCIE?
NAPISZ DO NAS

ARCHIWUM

O NAS

  • RadioJAZZ.FM
  • Fundacja EuroJAZZ
  • JazzPRESS. Bezpłatny e-miesięcznik o jazzie i muzyce improwizowanej. Wydawcą JazzPRESSu i RadioJAZZ.FM jest Fundacja EuroJAZZ.
  • Zapraszamy do współpracy autorów, dziennikarzy - kontakt

KONTAKT

  • Redakcja miesięcznika
  • Piotr Wickowski:
    JazzPRESS
    Bemowskie Centrum Kultury
    ul. Górczewska 201
    01-459 Warszawa

  • Marketing i reklama
  • Agnieszka Holwek:
 

WSPIERAJĄ NAS